Czasem wolałabym nie mieć serca. Wyłączyć uczucia. Zapomnieć o w wszystkich problemach. Ale nie mogę. Nie jestem potworem, nie zapomnę o chwilach, gdy mogę być szczęśliwa. Na przykład, gdy mam jego bluzę na sobie albo gdy zaglądam w jego oczy. I wtedy nic się nie liczy, wyobraźnia bierze górę, nad rzeczywistością.
*Jutro wtorek i kartkówka z polskiego. Dlaczego więc nie mogę się skupić na nauce, a do moich myśli wkrada się co nóż to nowa osoba? Może bo ten pieprzony świat się na mnie uwziął!
*Stwierdzam, że życie jest głupie. Ale nie mam też na tyle odwagi, by ze sobą skończyć. Co za paradoks!
*Piosenka na dziś:
XoXoFuckYeah
*Jutro wtorek i kartkówka z polskiego. Dlaczego więc nie mogę się skupić na nauce, a do moich myśli wkrada się co nóż to nowa osoba? Może bo ten pieprzony świat się na mnie uwziął!
*Stwierdzam, że życie jest głupie. Ale nie mam też na tyle odwagi, by ze sobą skończyć. Co za paradoks!
*Piosenka na dziś:
XoXoFuckYeah
Tagi:
FuckYeah
05.03.2012 o godz. 19:35
komentuj (0)
Dlaczego nie mogę się zakochać? Bo wiecie, okazało się, że tak na serio to go nie kocham. W sumie, to nawet nie wiem czy go lubię. Co za ironia! Ale za to, mam wolne serduszko i może mi się podobać, kto tylko mi się nawinie.
*Ugh, dziś środa, a ja najchętniej przeżywałabym już piątek. Wtedy będę już mogła znużyć w moich opowiadaniach. No i chyba przyśpieszymy trochę urodziny mojej przyjaciółki, więc w piątek może czeka mnie nocowanie, pizza i nocne seanse!
*Znalazłam super bloga o moim najukochańszym Jaredzie L. OMG! A w "13-stce" jest jego plakat! Bez koszulki. Buhahahaha, jak ja kocham takie zdjęcia. Gdybym urodziła się 28 lat wcześniej, na pewno zostałabym jego żoną! A poza tym, jeżdziłabym w trasy z Shanonem i Tomo. Wow, to by było coś.
*Od pewnego czasu, przyczepił się do mnie chłopak, który kiedyś zranił moją najprzyjaciółkę. Zabiję gości, normalnie. Dziś chciałam to zrobić na polskim, no ale wiecie, recytowaliśmy treny, więc nie wypadało:/
*Na razie mam szczęście w szkole i ogólnie w życiu. Dostaję same piątki, mam super przyjaciół, chłopak który mi się tak trochę podoba, dziś na mnie spojrzał, a moje najlepsze kumpele urozmaicają mi te nudne dni.
*Już niedługo wracają moje dwie kochane kumpele, które wyjechały do Londynu. Ach, będzie się działo po ich powrocie!
*Piosenka na dziś:
Jestem prawdziwym Echelon'em!
XoXo FuckYeah
*Ugh, dziś środa, a ja najchętniej przeżywałabym już piątek. Wtedy będę już mogła znużyć w moich opowiadaniach. No i chyba przyśpieszymy trochę urodziny mojej przyjaciółki, więc w piątek może czeka mnie nocowanie, pizza i nocne seanse!
*Znalazłam super bloga o moim najukochańszym Jaredzie L. OMG! A w "13-stce" jest jego plakat! Bez koszulki. Buhahahaha, jak ja kocham takie zdjęcia. Gdybym urodziła się 28 lat wcześniej, na pewno zostałabym jego żoną! A poza tym, jeżdziłabym w trasy z Shanonem i Tomo. Wow, to by było coś.
*Od pewnego czasu, przyczepił się do mnie chłopak, który kiedyś zranił moją najprzyjaciółkę. Zabiję gości, normalnie. Dziś chciałam to zrobić na polskim, no ale wiecie, recytowaliśmy treny, więc nie wypadało:/
*Na razie mam szczęście w szkole i ogólnie w życiu. Dostaję same piątki, mam super przyjaciół, chłopak który mi się tak trochę podoba, dziś na mnie spojrzał, a moje najlepsze kumpele urozmaicają mi te nudne dni.
*Już niedługo wracają moje dwie kochane kumpele, które wyjechały do Londynu. Ach, będzie się działo po ich powrocie!
*Piosenka na dziś:
Jestem prawdziwym Echelon'em!
XoXo FuckYeah
Tagi:
FuckYeah
Ja nie mogę, co za dzień. Hm, zacznijmy od tego że wszyscy moi kumple oskarżają mnie o to, że coś brałam. A to tylko dlatego, że jestem szczęśliwa, ciągle się uśmiecham i wgl. Co ich tak wzięło? Przecież aż tak się nie zmieniłam.
* Chłopak, który mi się podoba ma dziewczynę. No po prostu, super! Nie ma to jak moje niezastąpione szczęście w wybieraniu sobie obiektów westchnień!
* Na dyskotece było super! Nie zatańczyłam z zadnym chłopakiem, bo nikt mnie po prosił. Kit z tym, nie zasługują na mnie. Poza tym, wstąpiła we mnie dziwna energia, która towarzyszy mi do teraz.
* Przed chwilą coś odbiło mojemu tacie i zaczął mi robić wykład o tym, jaka to nie jest moja lekceważąca postawa. Sory, jestem nastolatką! To moje życie, moja postawa, moja muza, mój pokój i moja pasja! I nikt, nawet moi "kochani" rodzice nie będę mi się w to wtrącać.
* Dziś ( a dokładnie teraz) ogarnęła mnie jakaś dziwna furia. Muszę się wyżyć. Jak? Choćby nawet przy piosence pod notką.
XoXo FuckYeah
* Chłopak, który mi się podoba ma dziewczynę. No po prostu, super! Nie ma to jak moje niezastąpione szczęście w wybieraniu sobie obiektów westchnień!
* Na dyskotece było super! Nie zatańczyłam z zadnym chłopakiem, bo nikt mnie po prosił. Kit z tym, nie zasługują na mnie. Poza tym, wstąpiła we mnie dziwna energia, która towarzyszy mi do teraz.
* Przed chwilą coś odbiło mojemu tacie i zaczął mi robić wykład o tym, jaka to nie jest moja lekceważąca postawa. Sory, jestem nastolatką! To moje życie, moja postawa, moja muza, mój pokój i moja pasja! I nikt, nawet moi "kochani" rodzice nie będę mi się w to wtrącać.
* Dziś ( a dokładnie teraz) ogarnęła mnie jakaś dziwna furia. Muszę się wyżyć. Jak? Choćby nawet przy piosence pod notką.
XoXo FuckYeah
Tagi:
FuckYeah
Moc kolejnego, nudnego i pełnego melancholii dnia uderzyła dzisiaj we mnie ze zdwojoną siłą. Po pierwsze, moja kumpela upatrzyła sobie tego samego chłopaka co ja (to już drugi, o pierwszym pisałam w poprzedniej nn i to wciąż ta sama dziewczyna). Jeżeli odbierze mi i go, zemszczę się!
*Ten tydzień będzie pełny sprawdzianów, tak więc może być ciekawie.
*W środę dyskoteka! Ale ON nie idzie, więc może być nudno. Nie wiem wgl czy z kimś zatańczę.
*Dziś rozmawialiśmy na polskim o miłości. I stwierdziłam, że nigdy nie chcę się tak naprawdę zakochać. Przecież to głupie, że pragnie się szczęścia drugiej osoby, kosztem swojego. Albo, że potrafi się ją opuścić, bo tak ona chce. Albo poświęca się życie. Wiem, prawię jakieś farmazony. Ale takie jest moje zdanie na ten żenujący temat.
*Spotkałam dziś chłopaka, w którym byłam zabujana. Stwierdzam, że niepotrzebnie traciłam na niego kiedyś czas:(
* A teraz song na dziś:
Życie 1:0 Ja
XoXo Fuck Yeah
*Ten tydzień będzie pełny sprawdzianów, tak więc może być ciekawie.
*W środę dyskoteka! Ale ON nie idzie, więc może być nudno. Nie wiem wgl czy z kimś zatańczę.
*Dziś rozmawialiśmy na polskim o miłości. I stwierdziłam, że nigdy nie chcę się tak naprawdę zakochać. Przecież to głupie, że pragnie się szczęścia drugiej osoby, kosztem swojego. Albo, że potrafi się ją opuścić, bo tak ona chce. Albo poświęca się życie. Wiem, prawię jakieś farmazony. Ale takie jest moje zdanie na ten żenujący temat.
*Spotkałam dziś chłopaka, w którym byłam zabujana. Stwierdzam, że niepotrzebnie traciłam na niego kiedyś czas:(
* A teraz song na dziś:
Życie 1:0 Ja
XoXo Fuck Yeah
Tagi:
FuckYeah
"Miłość – podstawową definicją jest pragnienie szczęścia dla drugiej osoby (ewentualnie siebie bądź innego ważniejszego bytu)." źródło "Wikipedia"
"Miłość jest uczuciem pozytywnym,
uczuciem silnym, uczuciem tak prawdziwym,
że dla kogoś kto kocha, wyzbycie się miłości
jest tak samo niemożliwe, jak zamach na własne życie
- powiedział Van Gogh, patrząc na delikatny
woal fioletowych wzgórz, które błyszczały jak
śniedź w porannej poświacie słońca." źródło "Adonai.pl"
*Jak tak na to patrzę, to to co czuję do... pewnego chłopaka jest po prostu zachłannym wmówieniem sobie czegoś i udawaniem, że jest to coś poważnego. Jednak jak bardzo skomplikowana jest moja sytuacja. Zwłaszcza, że moja przyjaciółka jest w nim po uszy zabujana. Co robić? Wymierzyć sobie kulkę w łeb, skoczyć z klifu, stanąć na drodze tirowi... Tyle możliwości dostępnych nawet dla takich szaraczków jak ja. Jedna z nich stoi w kuchni, w specjalnym miejscu i służy do krojenia jedzenia. Wystarczy jedno nacięcie na żyłach i problem z głowy. Czy aby na pewno?
*Poza tym, nawet gdyby ona się w nim nie kochała, to ja nie miałabym najmniejszych szans. Koszmar, idę się otruć!
*Jako wisienka na tym torcie smutnej miłości udostępniam wam jedno z moich ulubionych nagrań:
XoXo FuckYeah
"Miłość jest uczuciem pozytywnym,
uczuciem silnym, uczuciem tak prawdziwym,
że dla kogoś kto kocha, wyzbycie się miłości
jest tak samo niemożliwe, jak zamach na własne życie
- powiedział Van Gogh, patrząc na delikatny
woal fioletowych wzgórz, które błyszczały jak
śniedź w porannej poświacie słońca." źródło "Adonai.pl"
*Jak tak na to patrzę, to to co czuję do... pewnego chłopaka jest po prostu zachłannym wmówieniem sobie czegoś i udawaniem, że jest to coś poważnego. Jednak jak bardzo skomplikowana jest moja sytuacja. Zwłaszcza, że moja przyjaciółka jest w nim po uszy zabujana. Co robić? Wymierzyć sobie kulkę w łeb, skoczyć z klifu, stanąć na drodze tirowi... Tyle możliwości dostępnych nawet dla takich szaraczków jak ja. Jedna z nich stoi w kuchni, w specjalnym miejscu i służy do krojenia jedzenia. Wystarczy jedno nacięcie na żyłach i problem z głowy. Czy aby na pewno?
*Poza tym, nawet gdyby ona się w nim nie kochała, to ja nie miałabym najmniejszych szans. Koszmar, idę się otruć!
*Jako wisienka na tym torcie smutnej miłości udostępniam wam jedno z moich ulubionych nagrań:
XoXo FuckYeah
Tagi:
FuskYeah
Zacznijmy od początku, czyli tak jak by było jak najwłaściwiej. Prowadzę na bloblo bloga o B., ale dla jasności, nienawidzę go. Pewnie uznacie, że kłamię, bo kto normalny pisze o kimś kogo nienawidzi. A ja wam na to odpowiem: kto powiedział, że jestem normalna? W przyszłości pragnę być pisarką, dziennikarką lub pisarką. Dzięki bloblo mogę dzielić się z innymi moimi wypocinami. Jednak zrządzenie losu chciało tak, że nikt nie czyta opowiadań opowiadających o kimś innym niż B. A ja, zdesperowana, pragnę jedynie zaistnieć.
*Dziś zmarła jedna z moich idolek, Withney Houston. Wstałam sobie rano, zjadłam śniadanie i tu taka wiadomość. Nie żeby coś, ale zobaczyłam jak życie jest ulotne i krótkotrwałe. Tak naprawdę, w każdym momencie możemy po prostu umrzeć. Nawet teraz, gdy siedzę sobie w moim pokoiku, mogę dostać zawału, czytając ile to zarabiają poszczególne gwiazdy.
*Wiem, że nikomu nie będzie się chciało tego czytać. Ale jako nastolatka, z masą problemów, potrzebuję tego bloga. Spokojnie, nie będę tu tylko pisać tego co myślę o moim życiu, ale będę tu też zamieszczać krótkie części opowiadań, które akurat zaświecą w mojej główce. No i oczywiście muzę, której obecnie słucham.
XoXo FuckYeah
*Dziś zmarła jedna z moich idolek, Withney Houston. Wstałam sobie rano, zjadłam śniadanie i tu taka wiadomość. Nie żeby coś, ale zobaczyłam jak życie jest ulotne i krótkotrwałe. Tak naprawdę, w każdym momencie możemy po prostu umrzeć. Nawet teraz, gdy siedzę sobie w moim pokoiku, mogę dostać zawału, czytając ile to zarabiają poszczególne gwiazdy.
*Wiem, że nikomu nie będzie się chciało tego czytać. Ale jako nastolatka, z masą problemów, potrzebuję tego bloga. Spokojnie, nie będę tu tylko pisać tego co myślę o moim życiu, ale będę tu też zamieszczać krótkie części opowiadań, które akurat zaświecą w mojej główce. No i oczywiście muzę, której obecnie słucham.
XoXo FuckYeah
Tagi:
FuckYeah


